T: 61 659 37 55

E: sklep@swietywojciech.pl

WYSYŁKA

dostawa

ZAWSZE

Uparte serce

Becky Wade

Liczba stron:
384
Wymiary:
138 x 210mm
Oprawa:
miękka ze skrzydełkami
ISBN:
978-83-7516-639-2
Tłumacz:
Katarzyna Brzezińska
Seria:
Smaki życia
Wydanie:
Pierwsze
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Święty Wojciech
Rodzaj:
KSIĄŻKA
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE

Czy dwoje ludzi po przejściach ma szansę ułożyć sobie życie?
Czy traumy z przeszłości można pokonać dzięki wierze i miłości?

Zmęczona samotnym życiem, przybita tragedią, do której doszło w miejscu jej pracy, Kate podejmuje nowe wyzwanie: odnowienie rodzinnej posiadłości. Spotyka tam Matta, mężczyznę z tajemniczą przeszłością, który pomaga jej w tym przedsięwzięciu.

To powieść o uwolnieniu z głębokiego smutku i pozostawieniu za sobą trudnego bagażu doświadczeń życiowych oraz o dążeniu ku pełni i szczęściu.

INNE WYDANIA
CENA

34,90 zł

20,94 zł

Nowe Towar dostępny 9788375166392 29,90
CENA DETALICZNA34,90 zł
NASZA
CENA
29,90

DOSTĘPNOŚĆ:

Wysoka (Wysyłka w 24h)

Dostawa już od 2,99 zł

RECENZJE W MEDIACH

Przewodnik-Katolicki.pl

Matt miał wszystko: piękną żonę, dom z monitoringiem, grał w zawodowej lidze hokeja. W jednej chwili cale życie wywróciło mu się do góry nogami. Kate, zmęczona samotnością i pracą w ośrodku opieki społecznej, chce zmienić swoje życie. Czy dwoje ludzi po przejściach może odnaleźć szczęście? Piękna, nielukrowana historia o ciężarze ludzkich doświadczeń i zmaganiu się z traumatyczną przeszłością. Poruszająca opowieść o tym, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa wiara w Boga i miłość, która pokonuje wszelkie przeciwności. maku

WIĘCEJ

Granice.pl

To zabawne, co dzieje się z naszymi modlitwami. Bóg ich wysłuchuje – to pewne. Ale nigdy nie wiadomo, kiedy ani jak zamierza na nie odpowiedzieć. W każdym zakątku świata, każdego dnia, w kierunku Boga płyną żarliwe modlitwy, miliony osób oczekują wsparcia, nadziei, odmiany swojego losu. Niekiedy odpowiedź na te prośby jest zaskakująca, inna niż spodziewana. Bóg jednak wie najlepiej, co dla nas najlepsze. I nawet, jeśli nie rozumiemy, jeśli jego decyzje wydają się krzywdzące, to we wszystkim, co nas spotyka, tkwi głębszy sens. O tym, jak niezwykłe są ścieżki, którymi prowadzi nas Pan, przekonują się Kate Donovan i Matt Jarreau, bohaterowie wzruszającej powieści Becky Wade. Książka Uparte serce, opublikowana nakładem wydawnictwa Święty Wojciech, to piękna historia o miłości i wierze, o poszukiwaniu prawdy oraz o bezgranicznym zaufaniu do Boga. To nie tylko lektura dla tych, którym wiara dodaje sił do walki z przeciwnościami losu, ale również dla tych, którzy gdzieś na drodze swojego życia zwątpili i stracili zaufanie. Taką postawę przybrał właśnie Matt - jego relacje z Bogiem pełne są gniewu i pretensji, a rozmowy naznaczone cierpieniem. On, niegdyś słynny hokeista, grający dla New York Barons w NHL, przystojny i bogaty, odnalazł swoje szczęście u boku pięknej kobiety. Żona stała się, obok hokeja, jego największą miłością i sensem życia. Jednak podstępna choroba, która toczyła jej organizm, ostatecznie zwyciężyła – Bóg wezwał ją do siebie. Matt został poraniony, zniechęcony, nie potrafiąc odnaleźć przyjemności nawet w sporcie. Nie mogąc poradzić sobie ze stratą, z roku na rok stawał się coraz bardziej wycofany. Odtrącił rodzinę, odtrącił przyjaciół, by ostatecznie uciec z wielkiego miasta i zaszyć się w Pensylwanii. Każdego dnia stara się robić wszystko, by nie myśleć, ćwicząc do utraty sił i z równym zapałem pracując przy odbudowie starych domów. Najnowsze zadanie jest prawdziwym wyzwaniem – Matt ma odrestaurować starą posiadłość, należącą do rodziny Donovan. Zleceniodawczyni, urocza i charyzmatyczna staruszka, przyjeżdża do miasteczka Redbud wraz ze swoją wnuczką, aby dopilnować remontu oraz umeblować wnętrza. Ten wyjazd wraz z babcią to szansa dla Kate, aby mogła przemyśleć swoje życie i zastanowić się nad przyszłością. Praca w ośrodku opieki społecznej stała się bowiem dla niej przykrym obowiązkiem, ma coraz większe wątpliwości, czy jej działanie ma sens. Samobójcza śmierć podopiecznej zachwiała jej równowagą, zapoczątkowując proces wypalenia zawodowego. Jedyną radością Kate jest świat antyków, dlatego z chęcią przystała na propozycję babci spędzenia kilku miesięcy wśród rodzinnych pamiątek i na restaurowaniu starych mebli. Nigdy by się nie spodziewała, że jej decyzja będzie miała tak daleko idące skutki. Że ona, zwyczajna dziewczyna, która całe życie marzyła o przystojnym księciu, spotka go wśród stosu gruzu i puszek farb. Jednak książę z jej snów nie miał tak ponurej miny, nie był tak oschły i nie uciekał od jej towarzystwa, jak robi to Matt. Czy Kate uda się rozbić skorupę, w której mężczyzna się zamknął? Czy zdoła go przekonać, że ich spotkanie było pomysłem Boga? Że ten ma wobec Matta wielkie plany? Uparte serce Becky Wade można potraktować jak zwyczajny romans, ale warto poszukać w książce drugiego dna. Romantyczna historia jest bowiem pretekstem do ukazania bezgranicznej miłości Boga do ludzi, do nakreślenia ścieżek, na które kieruje On pokładających w nim nadzieję. Autorka z niezwykłą subtelnością porusza temat wiary, ukazując przy tym całe spektrum zachowań człowieka wobec wyzwań, jakie stawia przed nimi Stwórca. Wątpiącemu Mattowi przeciwstawione jest silne przekonanie Kate, że Bóg wie najlepiej, co należy robić i mimo, że nie do końca rozumie jego decyzje, że są one bolesne, to poddaje się jego woli. Lektura powieści Wade jest prawdziwą przyjemnością, bowiem książka łączy niebiańską lekkość i głębię, poruszając tematy związane nie tylko z życiem doczesnym, drobnymi przyjemnościami, ale również z życiem wiecznym. Ta książka otula swoją miękkością, a jednocześnie niesie potężny ładunek energii i optymizmu oraz nadziei, że jest ktoś, kto nigdy nas nie opuści, kto zawsze będzie dbał o nas jak pasterz o swoje stado…

WIĘCEJ

Cyrysia.blogspot.com

,,To zabawne, co się dzieje z naszymi modlitwami. Bóg ich wysłuchuje-to pewne. Ale nigdy nie wiadomo, kiedy ani jak zamierza na nie odpowiedzieć’’. Kate Donovan za swego przyszłego męża zaczęła modlić się już w czwartej klasie podstawówki. Prosiła, aby spotkać go na swojej drodze, gdy nadejdzie odpowiednia pora. Niecierpliwie czekała na ten moment. Aż w końcu skończyła trzydzieści jeden lat i zaczęła wątpić w to, że jej bezimienny mąż istnieje. Zmęczona samotnymi powrotami do wiecznie pustego mieszkania, postanawia wziąć trzymiesięczny urlop w ośrodku społecznym, w którym pracuje i pomóc babci wskrzesić Chapel Bluff, jej rodzinną posiadłość w miasteczku Redbud w Pensylwanii. Na miejscu poznaje Matta Jarreau, młodego, przystojnego mężczyznę wynajętego do remontu domu. Jego widok Kate zapiera dech w piersiach. ,,Jakby coś w jej wnętrzu, do tej pory uśpione, teraz budziło się do życia, biło na alarm, dudniło. To coś jakby mówiło: To ty’’. Okazuje się, że Matt to były hokeista, niegdyś bardzo sławny, teraz zamknięty w skorupie żalu po śmierci żony, dlatego unika Boga i ludzi. Nie jest łatwo do niego dotrzeć. Dotychczas nikomu się to nie udało, jednak uparte serce Kate postanawia zaryzykować i za wszelką cenę przywrócić mu chęć i radość życia. ,,-Myślę… -zaczęła i urwała. Poczuła, że traci zimną krew, więc spróbowała jeszcze raz. - Myślę, że Bóg ma dla ciebie plan. Chce ci dać swoje błogosławieństwo, ale nie może tego zrobić, dopóki Mu nie pozwolisz’’. Czy uda Kate wyzwolić Matta z bolesnych okowów przeszłości? Czy to właśnie ten mężczyzna jest jej przeznaczony? A może Ktoś ma wobec nich całkiem inne plany? ,,Uparte serce’’ Becky Wade zostały uznane przez CBA za najlepszy debiut 2012 roku, a rok później znalazły się w finale konkursu RITA Award i INSPY Award. Nie jestem wcale zdziwiona, że doceniono tę książkę, ponieważ mnie również urzekła bez reszty. To nie jest zwyczajny romans, jakich wiele. Jej historia sięga o wiele głębiej niż nam się pozornie wydaje. Tak naprawdę, to przepiękna, nastrojowa, poruszająca opowieść o uwolnieniu z głębokiego smutku, uzdrowieniu duszy, pozostawieniu za sobą bolesnej przeszłości, wsłuchiwaniu się w głos Boga oraz dążeniu do pełni szczęścia. W trakcie czytania moje emocje były napięte jak naciągnięte struny. W jednej chwili potrafiłam płakać, a w następnej śmiać się. Kate i Matt zawładnęli moim umysłem. Pokochałam ich oboje bezgraniczną miłością. On- sławny w całym kraju hokeista był u szczytu kariery, w szczęśliwym związku. I nagle wszystko się rozsypało. Runęło niczym domek z kart. W wieku dwudziestu siedmiu lat jego żona zmarła na nowotwór. Wszystko przestało mieć sens. Zrozpaczony porzucił karierę, rodzinę i zamknął się w więzieniu żałoby i nie dopuszczając do siebie nikogo. Ona-silna, odważna, cierpliwa, zawzięta, nieustępliwa, zdeterminowana, pełna nadziei i wiary. ,,Od kilku lat jej uparte serce nie chciało nawet spojrzeć na tych wszystkich praktycznych facetów, w których chciała się zakochać. A teraz, mimo jej wysiłków, zaczęło mu bardzo zależeć na jednym facecie, w którym usilnie starała się nie zakochać’’. Przeszłość Matta stanęła między nimi grubym murem, który próbowała stopniowo zburzyć. Z jakim to wyszło rezultatem? Przekonajcie się sami. W książce pojawiają się także drobne odniesienia na temat modlitwy i wiary w Boga. Na szczęście nie przytłaczają swoim rozmiarem, a wręcz przeciwnie. Wszystko zostało przedstawione w sposób zupełnie niewymuszony i naturalny. Bohaterowie postrzegali Stwórcę, jako przyjaciela. Choć czasem nie rozumieli jego działań, buntowali się i wciąż pytali: Dlaczego?, to jednak w głębi duszy wiedzieli, że zawsze jest obok nich. Boska interwencja uświadomiła im, że nic na tym świecie nie dzieje się bez powodu, wszystko, co nas spotyka ma jakiś sens. Oprócz głównych postaci, pojawia się wiele drugoplanowych osób, które również odgrywają znaczącą rolę w fabule. Mowa tu oczywiście o babci Kate i jej wścibskich przyjaciołach. Seniorzy obrali sobie za cel swatanie panny Donovan z przystojnym ciachem- Jarreau. Sami również zmagali się z sercowymi rozterkami. Przyznam, że ten wątek był szalenie zabawny i uroczy. Becky Wade jest królową emocji. Spijałam każde słowo, które płynęło z jej tekstu. Wszystko zostało tu dopracowane do perfekcji, każdy szczegół, każdy detal. Wciągająca fabuła, wartka akcja, wiarygodni, złożeni bohaterowie, subtelny humor i wartościowe przesłanie, to tylko niektóre atuty tej książki. Gorąco polecam ,,Uparte serca’’. To niezwykła, lekko zabawna, niekiedy melancholijna, współczesna powieść romantyczna. Dzięki niej uświadomisz sobie, że śmierć ukochanej osoby nie przekreśla szansy na szczęście, miłość i normalne życie. Ponadto zobaczysz, jak uporać się z bolesną traumą z przeszłości i jak lepiej zrozumieć siebie, bliźnich oraz Boga. Podsumowując. Czeka Was kawał dobrej prozy, którą naprawdę warto przeczytać.

WIĘCEJ

Doxa.fm

AleksandroweMysli.blogspot.com

Dziewczynkom od dawien dawna wmawia się by oczekiwały królewicza na białym koniu. Ale jaki on ma być? Przystojny, dobrze zbudowany, odważny, męski, wykształcony, przedsiębiorczy, zaradny, samodzielny, umiejący słuchać, potrafiący doradzić, nie grymaszący przy zakupach, ugodowy, wrażliwy, empatyczny, delikatny itd... Połączenie tych cech wskazuje na mężczyznę idealnego, ale czy ideały się zdarzają? Czy nasze wyobrażenia równają się realiom życia? Trzydziestojedno letnia Kate jest singielką ale nie lubi życia w pojedynkę. Marzy o mężczyźnie, z którym mogłaby stworzyć udany związek, w końcu rodzinę. Nie ma żadnych oczekiwań co do męskiego wyglądu ani charakteru. Wierzy, że z Bożą pomocą odnajdzie tego, który jest jej pisany. W swoich modlitwach prosi o odpowiedniego męża. Matt jest byłym hokeistą. Karierę zawodową przerwał na skutek rodzinnej tragedii. Śmierć młodej żony odbiera mu radość życia i chęć obcowania z innymi ludźmi. Staje się samotnikiem, utrzymującym się z robót remontowo- budowlanych. Kate i Matt spotykają się przy okazji renowacji rodzinnej posiadłości Chapel Bluff. Ona za wszelką cenę postanawia przywrócić Mattowi radość życia. On z niechęcią i oporem przyjmuje te lekcje. Jak ułożą się ich relacje? Kate to taka dziewczyna z sąsiedztwa. Łatwo nawiązuje kontakty z obcymi osobami, jest otwarta i szczera. Jej wesołe usposobienie oraz gadulstwo łamią pierwsze lody i szybko, ba! niedostrzegalnie wchodzi na wyższy pułap znajomości przeradzającej się w przyjaźń. Kate pracuje w ośrodku opieki społecznej. Na co dzień styka się z brutalnością i nienawiścią skierowaną w stosunku do dzieci. Dziewczyna bardzo przeżywa każdy przypadek znęcania się nad maluchami i mocno angażuje się w ich sprawy oraz późniejsze życie. Jedna taka historia kończy się samobójstwem co bardzo przygnębia Kate. Prośba babci o pomoc w odnowieniu rodzinnej posiadłości jest dla niej doskonałym pretekstem by zdystansować się od spraw ośrodka i jego podopiecznych. Jednocześnie będzie doskonałą sytuacją by naładować akumulatory i powrócić z dużo większym zaangażowaniem. Odrestaurowywanie, odnawianie pomieszczeń i mebli jest skrytą pasją Kate. Ma zamiar zaszaleć i przywrócić dawną świetność starego domu. Matt to mężczyzna, o którym autorka pisze: "Wygląda jak gotowy przepis na zawód miłosny." Posiada wszystkie cechy idealnego mężczyzny a dodatkowo skrywa w sobie taką chłopięcą zadziorność, niepokorność i mrok w duszy. Żałoba i wdowieństwo wryło się głęboko w jego duszę i zamroziło chęć kontaktu z drugim człowiekiem. Samotność wydaje mu się bezpieczna, nie zrani go, nie zawiedzie. Spotkanie tych dwojga równa się kłopoty. Becky Wade z humorem opisała początkową, szorstką znajomość naszych bohaterów. Kate ze wszystkich sił stara się zaprzyjaźnić z Mattem a on ewidentnie nie ma na to ochoty i dość jasno to okazuje. Odczucia tych dwojga łatwo możemy zweryfikować poprzez naprzemienną narrację. Dzięki temu możemy zobaczyć jak poszczególne zachowania Kate postrzega Matt i odwrotnie. Nie tylko relacje na linii Kate- Matt przyprawią o uśmiech. Becky Wade wystawia na pomoc bohaterce armię stetryczałych pomocników. Babcia i jej przyjaciółki: Beverly i Velma wezmą się za swatanie. Całkiem szczerze wypowiedzą swoje zdanie a temat wieku, wyglądu i możliwości Kate w szybkim zamążpójściu. Niestety nie zawsze są to przyjemne czy budujące słowa. Starsze panie nie omieszkają też uświadomić trzydziestojednolatki w wadach i zaletach małżeństwa. Wspólne wieczorki pokerowe wyselekcjonowały jeszcze jedną parę, której przydałby się amor z miłosnymi strzałami. Jest nią Velma i Morty. Morty prosi Kate o pomoc w zdobyciu względów Velmy. I tu następuje po sobie szereg zabawnych sytuacji: odfarbowywanie włosów czy całkowita zmiana wizerunku. Jak smakuje dojrzała miłość? Jestem praktykującą katoliczką i nie wstydzę się tego. Religia jest dużą częścią naszego życia. Bohaterowie Becky Wade też nie kryją się ze swoją wiarą. Lubię jednak kiedy są zachowane odpowiednie proporcje pomiędzy sprawami świeckimi a religią. Autorce udało się zachować tę równowagę przez co religijność jej bohaterów nie jest śmieszna i przesadzona, ale idealnie wkomponowana w treść, charakter i osobowość postaci. Podobało mi się przedstawienie całkowitego zaufania Kate do Boga i jego planów oraz zerwanie Matta z wiarą i jej zaprzeczenie. Kiedy dotyka nas tragedia, przedwczesna śmierć bliskiej osoby często zaprzeczamy istnieniu Boga czy obwiniamy Go za tę sytuację. To całkiem normalna i ludzka reakcja. Wiem, bo znam to ze swojego życia. Matt w swoim przeżywaniu żałoby i odwróceniu się od wiary jeszcze bardziej urealnia jego postać i przesłanie z niej płynące. Nie wolno zatracić się w bólu i żałobie czy też zamknąć się w sobie ze względu na dojrzały wiek. Trzeba dać sobie szansę i pozwolić sobie na pozbycie się poczucia winy, na przyjaźń, szczęście, miłość. Pozwólmy się zaskoczyć i sprawdzić co też przygotował dla nas los, a może ktoś ważniejszy... "Uparte serce" jest debiutem literackim Becky Wade. Liczę na kolejne powieści równie ciepłe, romantyczne i dowcipne :)

WIĘCEJ

Ksiazki-Sa-Wieczne.blogspot.com

Becky Wade to autorka powieści romantycznych ze szczęśliwym zakończeniem. Już od dziecka lubiła wymyślać takie historie, a ten talent pozwolił jej na wybicie się. Tym oto sposobem „Uparte serce”- pierwsza powieść autorki - zostało okrzyknięte najlepszym debiutem roku 2012 przez CBA. Dziś pisarka jest szczęśliwą mamą ze słabością do czekolady. Chapel Bluff to zachwycająca posiadłość w miasteczku Redbud w Pensylwanii. Sama siedemdziesięciosześcioletnia właścicielka domu uważa, że jest to „najbardziej urokliwe miasteczko, jakie kiedykolwiek widziała”. W tym uroczym miejscu główna bohaterka Kate oraz jej babcia spędzą kilka miesięcy, aby odrestaurować gniazdko, służące kiedyś przez wiele lat jako ciepły, rodzinny dom. Młoda kobieta od razu zakochała się w tym miejscu, które wyglądało jak żywcem wyjęte z angielskiej wsi. Nawet nie przypuszczałaby, że w tym magicznym zakątku mogłoby się spełnić marzenie jej życia. Kate marzenie miała ogromne i prawie żadnego wpływu na to, czy się spełni. Od dzieciństwa modliła się o swego przyszłego męża. Teraz, gdy ma już trzydzieści lat, zaczęła wątpić, czy Bóg w ogóle ma dla niej w planach jakiegokolwiek małżonka. Nawet koleżanki babci zwracają jej uwagę, że jeśli pragnie mieć dzieci, to najwyższy czas. Bohaterka ukrywa, jak bolesne są dla niej takie słowa, przecież tak bardzo tego pragnie, jednak na jej drodze nigdy nie stanął odpowiedni mężczyzna. Nie wie jeszcze, że poprzez przyjazd do Chapel Bluff Bóg zamierza wypełnić swój wielki plan. Matt był kiedyś hokeistą. Dla niego były to wieki temu i do tego okresu w życiu nie chce wracać. Dlaczego? Bo te tematy wiążą się ze zdumiewająco wielkim bólem. Miał wszystko: piękną i kochaną żonę, mnóstwo pieniędzy, świetlaną przyszłość. Wiele jest jednak historii o tym, jak człowiek w jednej chwili traci wszystko - i tak stało się z Mattem. Nie uwierzylibyście, czym teraz zajmuje się ten słynny człowiek – stał się zwykłym budowniczym, zamkniętym w sobie, odseparowanym od wszystkich ludzi, nawet rodziny. W ten właśnie sposób trafił na Kate. Pytanie tylko, czy boski plan to miłość dla tych dwojga? Być może Kate ma za zadanie tylko pomóc Mattowi uwierzyć w siebie i powrócić do pasji. Kate jako uparta kobieta niepoddająca się po porażkach spodobała mi się niesamowicie. Dzięki tej zaciętości zyskała naprawdę wiele, a dzięki jej dobremu sercu czytelnik nie może jej nie polubić. Matt ze swoim skrzywdzonym sercem również wzbudzał we mnie współczucie (choć na pewno by sobie tego nie życzył) i sama miałam ochotę dotrzeć do niego, ponownie rozpalić w nim pasję do hokeja. Całe szczęście Kate zrobiła to za mnie, dzięki czemu mogłam z zapałem śledzić, jak powoli kiełkuje między nimi przyjaźń, a później nawet piękne uczucie zwane miłością. Becky Wade być może nie stworzyła niesamowicie oryginalnej historii o miłości, jednak opowieść ta jest piękna i niejednej czytelniczce się spodoba. Każda kobieta lubiąca takie powieści znajdzie tu coś dla siebie. Przede wszystkim odkryjemy w tej książce dwie prawdy. Po pierwsze: bycie upartym to nie taka zła cecha, choć zdarza się, iż doprowadza wszystkich wkoło do szału. Po drugie: po trzydziestce na miłość też jest dobry czas, trzeba tylko zaufać Bogu.

WIĘCEJ

Recenzje czytelników

Średnia ocen: Brak ocen

5 gwiazdek
4 gwiazdki
3 gwiazdki
2 gwiazdki
1 gwiazdka

Dodaj swoją recenzję

Mam konto

Nie mam konta

Skorzystaj z konta

Zaloguj się

Recenzje czytelników

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. akceptuję