T: 61 659 37 55

E: sklep@swietywojciech.pl

WYSYŁKA

dostawa

ZAWSZE

Josemaria Escriva. Przekroczyć marzenia

Pedro Casciaro

Liczba stron:
300
Wymiary:
150 x 225
Oprawa:
twarda
ISBN:
978-83-7516-389-6
Tłumacz:
Monika Hawryluk
Seria:
Bogaci duchem
Wydanie:
Pierwsze
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Święty Wojciech
Rodzaj:
KSIĄŻKA
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE

Relacja naocznego świadka opowiedziana ze swadą powieściopisarza - tak można streścić książkę "Przekroczyć marzenia" o życiu założyciela Opus Dei, świętego Josemaríi Escrivy.

Pedro Casciaro, jeden z pierwszych członków Opus Dei, z prostotą i humorem kreśli wspomnienie o latach spędzonych u boku jednej z najważniejszych osób w historii współczesnego Kościoła. Casciaro poznał Escrivę w początkach istnienia Dzieła Bożego, był u jego boku w dramatycznym czasie wojny domowej w Hiszpanii (1936-39) oraz w początkach międzynarodowego rozwoju Dzieła. Jego książka potwierdza zasadę, że najciekawsza jest prawda. Autor znakomicie wykorzystuje swoją świetną pamięć oraz poczucie humoru, co w połączeniu z nierzadko dramatycznymi wydarzeniami sprawia, iż książka jest niemal gotowym materiałem na porywający scenariusz filmu akcji.

"Przekroczyć marzenia" to książka o niegasnącym młodzieńczym zapale i wielkich sprawach, do których droga prowadzi przez wytrwałe wypełnianie codziennych obowiązków. To także opowieść o świętym, który swoim przykładem pokazał, jak mamy "namiętnie kochać świat" bez względu na okoliczności, z którymi przychodzi się nam zmierzyć.

W 2014 roku do polskich kin wszedł film nakręcony na jej podstawie w reżyserii Rolanda Joffé (reż. m. in. "Misji") - "Kiedy budzą się demony" ("There Be Dragons") - o życiu św. Josemaríi Escrivy, założyciela Opus Dei.

Nowe Towar dostępny 9788375163896 34,00
CENA DETALICZNA39,90 zł
NASZA
CENA
34,00

DOSTĘPNOŚĆ:

Wysoka (Wysyłka w 24h)

Dostawa już od 2,99 zł

Recenzje czytelników

Średnia ocen: Brak ocen

5 gwiazdek
0
4 gwiazdki
0
3 gwiazdki
0
2 gwiazdki
0
1 gwiazdka
0

Dodaj swoją recenzję

Mam konto

Nie mam konta

Skorzystaj z konta

Zaloguj się

Recenzje kupujących

Agnieszka Niewińska, Przewodnik Katolicki

Opinia z dnia: 07.12.11r

Święty dla zwykłych ludzi Założyciel Opus Dei zawsze kierował się swoim powołaniem i do końca życia żył ubóstwem – mówi ks. Jan O’Dogherty. Z zastępcą wikariusza regionalnego Opus Dei na Polskę o książce Pedra Casciaro Josemaría Escrivá. Przekroczyć marzenia rozmawia Agnieszka Niewińska. Pedro Casciaro, jeden z pierwszych członków Opus Dei, opisuje w swojej książce lata spędzone u boku św. Josemaríi Escrivy i okres, gdy tworzył on Opus Dei w latach 30. w Hiszpanii ogarniętej wojną domową. Escrivá jawi się w niej jako nieustraszony kapłan, który działa mimo prześladowań Kościoła. I jak magnes przyciąga do współpracy młodych ludzi, zafascynowanych nim. Taki był, czy takim go widział Casciaro? Absolutnie takim był. Przekaz Casciaro jest bardzo wiarygodny. Ja poznałem niemal wszystkich pierwszych członków Opus Dei, znam wiele historii, anegdotek związanych ze św. Josemaríą Escrivą, dzięki którym mogę nakreślić jego osobowość. Opowieści Casciaro są zbieżne z tym, co przekazywały inne osoby znające założyciela Opus Dei. Sam przyszywał guziki do sutanny, mimo biedy i głodu swoimi posiłkami dzielił się z innymi, dla oszczędności wszędzie chodził piechotą, a zdarte buty skrupulatnie ukrywał pod sutanną, zamiast wymienić je na nowe? Do końca swojego życia żył ubóstwem. Kiedy zmarł w 1975 r., członkowie Opus Dei weszli do jego mieszkania, żeby zrobić inwentaryzację rzeczy, które po sobie pozostawił. To było aż nie do wiary. Nie miał prawie niczego. W szafie wisiało kilka koszul i dwie sutanny. Jedna nowsza, odświętna, a druga na co dzień, do pracy. Casciaro w swojej książce w wielu miejscach pisze o tym jak ks. Escrivá podkreślał znaczenie ubóstwa. Jego rodzina była dość zamożna, ale firma ojca zbankrutowała. To było dla nich straszne upokorzenie. Wyjechali do innego miasta i ojciec, który wcześniej miał własny sklep z tekstyliami, musiał pracować jako sprzedawca w cudzym sklepie. Josemaría Escrivá mówił, że jako nastolatek buntował się przeciw temu, ale potem zrozumiał, co Pan Bóg chciał mu powiedzieć. Nauczył go pokory, ubóstwa, ale i przeżywania go z godnością. Mimo biedy zawsze był ubrany schludnie. To jest właśnie ubóstwo Opus Dei. Takie, którego na zewnątrz nie widać. Na przykład domy członków Opus Dei: są zadbane, ale nie ma w nich bogactwa. Ks. Escrivá mógł przecież przyjąć znaczącą posadę kościelną i uchronić się przed biedą? Tak, miał takie propozycje, ale zawsze rozpatrywał je pod kątem swojego powołania. Zastanawiał się, czy ta posada pomoże mu w budowaniu Opus Dei. Jeśli nie, to jej nie przyjmował. Pan Bóg chciał, żeby Opus Dei było ubogie od początku. Św. Escrivá założył Dzieło jako młody ksiądz, bez środków do życia. Wojna zrujnowała wszystko to, co zbudował. Po niej też przyszły trudne lata. Pojechał do Rzymu, by tam budować Opus Dei. Długi czas pracował w biedzie, śpiąc na podłodze. Na kilka lat przed śmiercią napisał do Hiszpanii list, w którym pochwalił się dobrą wiadomością, że ma wreszcie narzutę na łóżko. Mimo tych trudności pozostał człowiekiem pogodnym, jak pisze Casciaro. Miał takie brytyjskie poczucie humoru. Lubił żartować. Pedro Casciaro pięknie to opisuje, był człowiekiem, który szczególnie kochał ks. Escrivę. Ta książka jest jak opowieść syna, który kocha swojego ojca. Niewiele w książce jest napisane o rzeczach nadprzyrodzonych, jakie przytrafiały się ks. Escrivie. Nie lubił on o tym mówić. Nie lubił mówić o cudach, bo uważał, że nasza droga do świętości wiedzie przez sprawy codzienne. Podkreślał, że wszystko spisze i zostawi nam do przeczytania po swojej śmierci. I rzeczywiście wszystko było w zamkniętych kartonach, które po sobie pozostawił. Spisał wszystkie szczegóły dotyczące założenia Opus Dei. Chyba nie ma człowieka w XX wieku, o którym wiemy więcej niż o św. Josemaríi Escrivie. W tych kartonach było wszystko. On zbierał nawet rachunki z restauracji czy hoteli, w których był. W Polsce Josemaría Escriva jest jednak świętym szerzej nieznanym. W Hiszpanii jest dużo bardziej znany, ale nie mogę powiedzieć, że w Polsce znany nie jest. Jego książka Droga osiągnęła już sprzedaż 100 tys. egzemplarzy. I powstają nowe jej wydania. Ci, którzy poznają postać ks. Escrivy, są nią zafascynowani. To chyba święty dla zwykłych ludzi? O to właśnie chodzi. Josemaría Escrivá stworzył duchowość świecką, a nie – jak inni przed nim – dostosowywał duchowość zakonną do świeckich. Uczył jak praca, rodzina, sport, kultura, polityka, gospodarka mogą zbliżać do Boga, a nie oddalać nas od Niego. Ks. Escrivá mówił, że praca, w zależności od tego jak pracujemy, może być modlitwą. Brakuje nam świętych w dżinsach i w krawacie. Podkreślał to też Jan Paweł II, który dobrze rozumiał Opus Dei. Zachęcał biskupów, by szukali przykładów świętych małżonków. Tego w Kościele brakuje. Ciągle pokutuje przekonanie, że święty to zakonnik lub pobożny ksiądz diecezjalny. Świętość przypisujemy też niektórym królom. Ale świętość tylko dla duchownych i królów? To jest dziwne… W czym tkwi problem? Świętych małżeństw raczej nie przybywa. Proces beatyfikacyjny jest długi, skomplikowany, kosztowny. Gdy umiera zakonnik, jego współbracia wiedzą, co robić, a dzieci zmarłego małżeństwa nie wiedzą. Opus Dei jest popularne w Polsce? Mamy 500 członków. To osoby różnych zawodów, które mają powołanie do Opus Dei. Ale kontakt z nami, z duchowością Opus Dei ma w Polsce kilka tysięcy osób. Dzieło jest dla każdego? Panuje przekonanie, że to instytucja zamknięta, elitarna. Nie. Każdy może wziąć udział w rekolekcjach, dniach skupienia, konferencjach. Zachęcamy, aby najpierw poczytać o Opus Dei, a potem przyjść na spotkanie i zobaczyć, czy to jest coś, co nam odpowiada, czy podoba nam się taka duchowość. Staramy się stawiać na pracę indywidualną. Dużo czasu poświęcamy rozmowom z ludźmi. Nasza formacja duchowa jest dostosowana do dzisiejszej rzeczywistości. Nierzadko spotykamy się w kawiarni, czy w jakimś pomieszczeniu w miejscu pracy. Wychodzimy tam, gdzie są ludzie, dostosowujemy się do pracujących. Zdarzają się nawet krótkie spotkania w przerwach obiadowych. Wokół Opus Dei narosło też wiele kontrowersji. Panuje przekonanie, że to tajemnicza grupa, do której należy wielu polityków. Wśród członków Opus Dei jest akurat najwięcej gospodyń domowych, choć oczywiście zdarzają się też politycy. W Polsce prasa nieprzychylna Kościołowi często powiela mity krążące o Opus Dei. Banały i nieprawdy rozpowszechniła też książka Kod Leonarda da Vinci. Obraz wykreowany przez nią jest głupi, ale niestety zostaje w świadomości ludzi. My się tym jednak nie martwimy. Pracujemy, informujemy o naszej działalności. Poza tym Polacy mają ducha krytycznego. To chyba pozostałość po epoce komunizmu. Nierzadko gdy ktoś czyta krytyczny tekst w prasie, myśli sobie, że skoro coś jest tak bardzo krytykowane, to musi być w tym coś dobrego. To w Hiszpanii Dzieło cieszy się największą popularnością? Tak, ale również w Meksyku, Argentynie, USA, na Filipinach. A Ksiądz jak trafił do Opus Dei? Banalnie. Szkolny kolega zaprosił mnie na spotkanie. Po pewnym czasie doszedłem do wniosku, że mi to pomaga, że zaczynam się rozwijać duchowo. Studiowałem wówczas medycynę, a gdy ją skończyłem, postanowiłem zmienić fartuch. Z białego na czarny.

Recenzja była przydatna

maku

Opinia z dnia: 10.11.11r

O świętym założycielu Opus Dei krążyło wiele opowieści. Książka Pedra Casciaro jest rzetelną opowieścią o początkach Dzieła, jego pierwszych młodych członkach, a przede wszystkim daje świadectwo o Josemaríi Escrivie. Napisana żywym językiem, z dużym poczuciem humoru, jest upamiętnieniem życia tego, który lubił powtarzać: „rzeczywistość przekroczy marzenia”.

Recenzja była przydatna

oazaodkupiciela.pl

Opinia z dnia: 28.11.11r

W ostatnim czasie w świecie pojawiło się wiele oskarżeń pod adresem Opus Dei i jego założyciela, Jose Marii Escrivy. Z tego powodu warto przeczytać książkę „Przekroczyć marzenia” Pedro Casciaro, jednego z pierwszych członków Opus Dei, kapłana. Pokazuje ona życie świętego z perspektywy życia autora, od czasów sprzed wojny domowej w Hiszpanii aż do jego śmierci. Książka jest niezwykle ciekawa. Widzimy świętego w najważniejszych chwilach jego życia. Widzimy go pełnego troski o drugiego człowieka i umartwienia, ale też poczucia humoru i dystansu do samego siebie. Wartościowy jest również opis wpływu, jaki Jose Maria wywarł na młodych ludzi. Warto również wspomnieć, że autor sam porusza kwestię negatywnych komentarzy pod adresem „Dzieła Bożego”. Dlatego tez warto zapoznać się z tym wydawnictwem, ponieważ ujawnia dotąd nieznane fakty i rozjaśnia postać Hiszpana przed oszczerstwami, jakie padają z niektórych ust.

Recenzja była przydatna

KAI

Opinia z dnia: 01.12.11r

Świętość w krawacie i dżinsach Za mało mamy świętych w krawatach i dżinsach – przekonywał 29 listopada ks. dr Jan O’Doherty, zastępca wikariusza generalnego Opus Dei w Polsce podczas promocji książki „Josemaria Escriva. Przekroczyć marzenia” autorstwa Pedro Casciaro, jednego z pierwszych członków Dzieła Bożego. Ks. O’Doherty porównał książkę Casciaro do tradycji w Kościele – obok pism funkcjonują przekazy ustne i opowieści. Jest to książka oparta na faktach – autor opowiada, w jakich okolicznościach poznał założyciela Opus Dei – trafił on do akademika, założonego przez księdza Escrivę, gdzie nie mówiono o polityce w rozdzieranej konfliktami Hiszpanii, a o Bogu i modlitwie. Założyciel Dzieła miał charyzmę od Boga, otrzymał potężne światło, które przekazywał zwłaszcza osobom świeckim pokazując im, że droga do świętości prowadzi przez codzienne wydarzenia życia – pracę zawodową i życie rodzinne. Ks. O’Doherty zwrócił uwagę na nowatorskie spojrzenie ks. Escrivy, który przełamał stereotyp, że ludzie, pragnący świętości, mają iść do seminariów i zakonów. – Za mało mamy świętych w krawatach i dżinsach – ubolewał. Podkreślił, że po latach Kościół oficjalnie potwierdził prawdziwość charyzmatu założyciela Opus Dei (Dzieło Boże), tworząc dla jego członków prałaturę personalną. Dziś jest kilkunastu kandydatów na ołtarze – członków Opus Dei, co też potwierdza owocność drogi, wskazanej przez ks. Escrivę. Po latach Jan Paweł II formułował podobną myśl twierdząc, że świętość jest dla każdego – mówił ks. O’Doherty. Duchowny przytoczył także dane, dotyczące Dzieła w Polsce – liczy ono ponad 500 członków i tysiące sympatyków. Przypominając, że także Pan Jezus i św. Paweł kontaktowali się z najwyższymi warstwami społecznymi przyznał, że do Opus Dei należą przedstawiciele elit – ludzie biznesu i politycy, ale także zwyczajni ludzi. W naszym kraju do Dzieła należy najwięcej gospodyń domowych. Uczestnicy prezentacji tłumaczyli także kontrowersje, które narosły wokół Opus Dei. Dr Paweł Skibiński, historyk Kościoła i znawca kultury hiszpańskiej mówił, że były dwie fale kontrowersji wokół Dzieła. Pierwsza była wewnątrzkościelna i osiągnęła apogeum w latach 40. i 50., gdy charyzmat Założyciela nie został zrozumiany przez hierarchię i trzeba było pokonać wiele stereotypów. Druga fala jest efektem podkreślania wierności papieżowi i Tradycji – Opus Dei było ostro za to krytykowane, ale Jan Paweł II oficjalnie potwierdził, że jest to jedna z wielu dobrych dróg do Boga, zalecanych przez Kościół. Dzieło, choć prowadzi wiele inicjatyw dla ubogich, adresuje też swój przekaz do elit – i dlatego jest kłopotliwe – wyjaśnił historyk. Nie ma tajemnic – zapewnił ks. O’Doherty, pytany o aurę tajemniczości wokół Dzieła. Poinformował, że po polsku są dostępne trzy portale internetowe, w których można znaleźć wszelkie informacje nt. Opus Dei. Jeśli ktoś chce, te informacje znajdzie, choć nie mamy napisane na czole, że należymy do Prałatury. Duchowny podkreślił także, że politycy, związani z Opus Dei (należą oni do różnych partii) mają prawo do prywatności – jeśli chcą, ujawniają fakt, że są związani z Dziełem. Ci, co mówią o tajemniczości, mają przedziwne pojęcie o tajemnicy, które sobie wyrobili na podstawie „Kodu da Vinci” – stwierdził ks. O’Doherty.

Recenzja była przydatna

A.Niewińska, Rzeczypospolita

Opinia z dnia: 09.12.11r

Po ojcu odziedziczyłem wręcz antyklerykalną podejrzliwość i odniosłem się z ogromnym dystansem – żeby nie powiedzieć alergią – do księży i osób zakonnych" – pisze Pedro Casciaro na pierwszych stronach książki "Josemaría Escrivá. Przekroczyć marzenia". A jednak został jednym z pierwszych członków Opus Dei i współpracownikiem ks. Josemaríi Escrivy, założyciela Dzieła. A potem – księdzem. Książka rzuca światło na początki i fundamenty tej kościelnej instytucji, wokół której narosło wiele mitów i kontrowersji. Opus Dei przypisuje się wpływy polityczne i finansową potęgę. Tymczasem Casciaro ze swadą opisuje pierwsze spotkanie z Escrivą, na które zaprosił go kolega z Wydziału Architektury, a także lata nauki i pracy razem z tym hiszpańskim kapłanem, który w 2002 roku został przez Jana Pawła II wyniesiony na ołtarze. To nie tylko prywatna historia autora, ale także biografia Josemaríi Escrivy i opis pierwszych lat działalności Opus Dei. Casciaro plastycznie maluje obraz hiszpańskiej wojny domowej. Wspomina straszliwe prześladowania Kościoła, polowania na księży, zakonnice i wiernych oraz niszczenie świątyń. A także głód i ubóstwo, które nieustannie towarzyszyły Escrivie i skupionym wokół niego studentom. Św. Escrivá – pisze – na ubóstwo nie narzekał. Z braku funduszy po prostu chodził piechotą, a zdarte buty skrzętnie ukrywał pod sutanną. Choć kapelusz, który zwykł nosić, wyblakł i się zniszczył, ani myślał kupić nowego. Jego towarzysze, chcąc go do tego zmusić, pocięli stary na drobne kawałeczki. Na próżno. Podobnie rzecz się miała ze starą sutanną Escrivy. Chłopcy rozdarli ją mu na plecach, myśląc, że zmuszą księdza do zakupu nowej. Srodze się zawiedli, widząc, jak kapłan pieczołowicie zszywa swój strój. Ale Casciaro nie ogranicza się tylko do anegdotek. Wykłada też duchowość Opus Dei, która opiera się na dążeniu do świętości poprzez codzienne sprawy, solidne wykonywanie swojej pracy i życie rodzinne.

Recenzja była przydatna

Niedziela

Opinia z dnia: 09.12.11r

PRZEKROCZYĆ MARZENIA Założyciel Opus Dei otrzymał potężne światło od Boga, które przekazywał zwłaszcza osobom świeckim, pokazując im, że droga do świętości prowadzi przez codzienne wydarzenia życia, a więc pracę zawodową i życie rodzinne - mówił podczas promocji książki „Josemaria Escriva. Przekroczyć marzenia"zastępca wikariusza generalnego Opus Dei w Polsce ks. dr Jan 0'Dogherty (na zdjęciu w środku). Autorem książki jest Pedro Casciaro, który osobiście znał założyciela Opus Dei oraz jego najbliższych współpracowników. Przez lata wspólnej pracy Casciaro widział, jak marzenia Josemarii Escrivy realizują się na całym niemal świecie. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa św. Wojciecha, na jej podstawie powstał też film Rolanda Joffe „There Be Dragons". Obraz ten będzie można zobaczyć w Polsce najprawdopodobniej na początku 2012 r.

Recenzja była przydatna

Granice.pl

Opinia z dnia: 29.12.11r

Opus Dei (łac. Dzieło Boże) jest instytucją Kościoła katolickiego, która realizuje Jego misję ewangelizacyjną oraz akcentuje potrzebę dobrego wypełniania codziennych obowiązków zawodowych i rodzinnych. Według Ojca Założyciela jest to najlepszy sposób na rozpowszechnianie świadomości powszechnego powołania do świętości oraz uświęcającej wartości pracy. Książka Josemaría Escrivá. Przekroczyć marzenia jest relacją naocznego świadka, który towarzyszył założycielowi Opus Dei, wspomagając owo dzieło w najtrudniejszych historycznych chwilach. Wspomnienia obejmują lata 1935-1940, kiedy to Escrivá własnym przykładem uczył bezgranicznego zaufania Panu Bogu, tak bardzo potrzebnego podczas zakrojonej na szeroką skalę aktywności apostolskiej. Patrząc z perspektywy czasu, możemy cieszyć się z ogromu pracy włożonej w dzieło ewangelizacji na całym świecie. To, co zostało osiągnięte, może zachwycić każdego, bowiem skutki są widoczne i zataczają coraz szersze kręgi. Pedro Casciaro rozpoczyna swoją opowieść od przyznania się do życia w oddaleniu od Bożej prawdy. Przyznaje, że zasadniczy wpływ na ukształtowanie się jego powołania miało owocne w skutkach kierownictwo duchowe Ojca Josemaríi. Dzięki niemu zostały rozwiane wszelkie wątpliwości i rozeznane powołanie. Za sprawą autora bliższe czytelnikowi stają się: Lewant, Torrevieja, Rascafría, Pampeluna, Laguna de Chapala i wiele jeszcze innych miejsc godnych zainteresowania. Z informacji dotyczących działania Opus Dei wynika, jak trudne były pierwsze kroki owej instytucji Kościoła oraz ile trudu trzeba było włożyć, by to dzieło przetrwało w stanie rozkwitu aż do dnia dzisiejszego. Zasługi Ojca Założyciela zostały wynagrodzone w sposób najbardziej odpowiedni. Jego kanonizacja jest wyrazem wdzięczności za dokonane dzieło, a także zachętą do apostołowania i świętości. Książka Josemaría Escrivá. Przekroczyć marzenia wzbogacona została o czarno-białe fotografie, upamiętniające opisywane osoby i wydarzenia. Podane są również dokładne adresy stron internetowych, na których chętni zdobędą dodatkowe informacje dotyczące życia i działalności Ojca Założyciela. Liczne przypisy dodają lekturze charakteru naukowego, czyniąc ją jeszcze bardziej przejrzystą. Napisana językiem nieco suchym i sprawozdawczym, zawęża grono odbiorców. Wszyscy zainteresowani tematem znajdą wyczerpujące informacje, co pozwoli na dokładne zrozumienie założeń Opus Dei. Jasne się staną również słowa: „rzeczywistość przekroczy marzenia”, które znalazły odzwierciedlenie we współczesnym świecie.

Recenzja była przydatna

Ewa Balana, www.kulturalnie.waw.pl

Opinia z dnia: 11.04.12r

Pedro Casciaro został członkiem Opus Dei w jego początkowym okresie. Znajomość z założycielem dzieła, którego nazywa Ojcem sprawiła, że Casciaro sam został kapłanem. Opus Dei – Dzieło Boże zostało założone 2 października 1928 r. Jan Paweł II erygował je w prałaturę personalną Kościoła katolickiego w 1982 r. Celem Dzieła jest rozpowszechnianie świadomości o powołaniu do świętości każdego ochrzczonego oraz idei uświęcania się poprzez pracę i spełnianie codziennych obowiązków. Josemaría Escrivá w 1934 r. opublikował „Rozważania duchowe”, a później „Drogę”, która została wydana w ponad czterech milionach egzemplarzy. Był również autorem pism tj. „Różaniec Święty”, „To Chrystus przechodzi”, „Przyjaciele Boga”, „Droga Krzyżowa”, „Bruzda”, „Kuźnia”. Został kanonizowany w Rzymie 6 października 2002 r. Książka Pedro Casciaro oparta jest na faktach i osobistych wspomnieniach autora. Opowieść rozpoczyna się od historii zaręczyn jego rodziców i przepowiedni pewnego księdza, mówiącej o tym, że dzieci z tego małżeństwa oddadzą się na służbę Bogu. Autor opowiada następnie o latach studenckich, kiedy poznał księdza Escrívę. Ojciec został jego kierownikiem duchowym. Z czasem Pedro zamieszkał w ośrodku Opus Dei i stał się jego członkiem. W lipcu 1936 r. rozpoczęła się hiszpańska wojna domowa i gwałtowne prześladowania kościoła. Josemaría Escríva wraz z grupą członków Opus Dei udał się na niebezpieczną wędrówkę, której celem było dotarcie przez Pireneje i Andorę do części Hiszpanii wolnej od prześladowań religijnych. Był to dramatyczny okres w ich życiu. Udało im się przetrwać, choć wielu młodych ludzi w tym czasie zginęło. Ci, którzy ocaleli, pomagali potem Josemaríi Escrívie w rozwijaniu Dzieła i rozprzestrzenianiu jego działalności na świecie. Casciaro wspomina Escrívę jako kapłana bardzo skromnego, niedbającego o rzeczy materialne, żyjącego w ubóstwie. Był człowiekiem z poczuciem humoru, odznaczał się charyzmą i otwartym umysłem. Często pościł, umartwiał się i modlił. Dbał o swoich podopiecznych, zachęcał młodych ludzi do nauki, szczególnie języków obcych. „Miał serce otwarte na wszystkie narody, rasy i kultury” pisze Casciaro. Nie zawsze był jednak dobrze rozumiany. Zmarł 26 czerwca 1975 r. Wokół Opus Dei powstały kontrowersje, pierwsza fala wewnątrzkościelna miała miejsce w latach 40. I 50. Późniejsze wynikały z różnych przyczyn m.in. z krytyki zwracania się Dzieła w kierunku elit. Książka Pedro Casciaro jest ciekawą opowieścią, przybliżającą postać św. Josemaríi Escrívy, innych członków Dzieła, jego istotę i współczesną historię. Uzupełniają ją liczne czarno-białe fotografie. Powieść napisana jest raczej prostym językiem, choć mało precyzyjnym jeśli chodzi o fakty historyczne, m.in. dotyczące hiszpańskiej wojny domowej. Natomiast barwne opisy, w szczególności przedwojennej Hiszpanii, przemawiają do wyobraźni czytelnika.

Recenzja była przydatna

Gość Niedzielny

Opinia z dnia: 29.05.14r

Ta książka opisuje życie świętego zupełnie inaczej niż tradycyjne hagiograficzne opowieści. Ks. Pedro Casciaro, jeden z pierwszych członków Opus Dei i współpracowników św. Josemarii Escrivy de Balaguera, wspomina drogę życiową świętego w ten sposób, jak opisuje się w pamiętniku różne banalne, codzienne historyjki. W jego książce "Josemaria Escriva. Przekroczyć marzenia" nie znajdziemy patosu, mimo że znaczna jej część opowiada o dramatycznych czasach hiszpańskiej wojny domowej. Na pewno jednak w tych pozornie błahych anegdotach znajdziemy prawdę o człowieku, który umiał zachować się godnie i szlachetnie w każdej sytuacji. Z drobnych, często zabawnych epizodów Casciaro buduje obraz twórcy Opus Dei zupełnie niepasujący do obiegowych wyobrażeń o człowieku, który stał na czele tej organizacji, rzekomo sterującej losami Hiszpanii.

Recenzja była przydatna

Recenzje czytelników

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. akceptuję