T: 61 659 37 55

E: sklep@swietywojciech.pl

WYSYŁKA

dostawa

ZAWSZE

Siedem ostatnich słów Jezusa

o. James Martin SJ

Liczba stron:
140
Wymiary:
130x185
Oprawa:
zintegrowana
ISBN:
978-83-7516-964-5
Tłumacz:
Anna Wawrzyniak-Kędziorek
Rok wydania:
2016
Wydanie:
Pierwsze
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Święty Wojciech
Rodzaj:
KSIĄŻKA
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE

Nowa książka Jamesa Martina SJ - autora bestsellera "Jezus"!



Autor przedstawia portret Jezusa opierając się na Jego ostatnich słowach na krzyżu i ukazuje, jak głęboko Jezus rozumie nasze niedole, co to znaczy być w pełni człowiekiem i dlaczego możemy zawierzyć Chrystusowi całkowicie, całym umysłem, sercem i duszą.
Każde rozważanie dotyczy jednego z siedmiu słów wypowiedzianych na krzyżu:
„Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”
„Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju”
„Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka”
„Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”
„Pragnę”
„Wykonało się”
“Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego”

Z właściwym mu ciepłem i mądrością ojciec James Martin wyjaśnia, dlaczego ukrzyżowanie i śmierć Jezusa na krzyżu są ważną nauką w Ewangeliach. Publikacja pomoże przygotować się do głębszego przeżycia Wielkiego Postu.

Patronat medialny:
Polskie Radio PR1   TVP1   Przewodnik Katolicki   Gość Niedzielny   MojeKsiazki.pl   Opoka.org   fronda.pl   eKAI      

52
INNE WYDANIA
CENA

20,00 zł

12,90 zł

Nowe Towar dostępny 9788375169645 16,90
CENA DETALICZNA20,00 zł
NASZA
CENA
16,90

DOSTĘPNOŚĆ:

Wysoka (Wysyłka w 24h)

Dostawa już od 2,99 zł

O autorze

Wszyscy autorzy
o. James Martin SJ

o. James Martin SJ

James Martin SJ jest doświadczonym kierownikiem duchowym, znanym publicystą, wydawcą działu kultury w magazynie „America”, autorem licznych książek, m.in. Mojego życia ze świętymi (jedna z najlepszych książek roku 2006 wg magazynu „Publisher Weekly”) oraz bestsellerowego Jezuickiego przewodnika po (prawie) wszystkim. Za swe publikacje był wielokrotnie nagradzany, jego książki trafiają na czołowe miejsca najważniejszych list bestsellerów. Ojciec Martin często wypowiada się w mediach krajowych i międzynarodowych, o jego komentarze zabiegają redakcje zarówno katolickie, jak i świeckie.

Zanim w 1988 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, Martin ukończył Wharton School of Business i pracował w General Electric.
WIĘCEJ O AUTORZE

RECENZJE W MEDIACH

RadioPlus.pl

RadioNadzieja.pl

GoscNiedzielny.pl

Mimo że to rozważania wygłoszone w katedrze Św. Patryka w Nowym Jorku, momentami odnieść można wrażenie, że amerykański jezuita kieruje je - niemal jak św. Łukasz swoją Ewangelię - do „pogan", którym trzeba wszystko dokładnie wyłuszczyć. I gdy pewne rzeczy wydają się praktykującemu katolikowi oczywiste, nagle natrafia na tchnący świeżością fragment: „Istnieje możliwość, że na krzyżu [Jezus] wciąż zastanawiał się, czyjego dzieło przetrwa, czy apostołowie zrozumieją Jego prośbę, czy słyszeli, co miał do powiedzenia, czy Jego zwolennicy zdołają udźwignąć powierzony im obowiązek. Innymi słowy, czy choć część z tego »projektu« przetrwa". Najważniejszym przesłaniem tej niewielkiej książki jest nadzieja. I to, że właśnie te Siedem ostatnich słów Jezusa stanowi zaproszenie, przywilej wstępu do Jego życia. A to zmieni naszą relację z Nim na zawsze.

WIĘCEJ

Blogspot

Książka "Siedem ostatnich słów Jezusa" autorstwa James'a Martina trafiła w moje ręce nie bez powodu. Jestem niepraktykującą katoliczką, co w moim mniemaniu stawia mnie w niezręcznej sytuacji. Wiecznie coś próbuję podważać, sprawdzać, a może po prostu zrozumieć. Nie neguję istnienia Jezusa, jestem wręcz pewna jego istnienia. Opieram się jednak w życiu na faktach, zatem Jezus jest dla mnie postacią historyczną. Jednak po przeczytaniu tej książki bardzo zyskał w moich oczach. "Siedem ostatnich słów Jezusa" otworzyło mnie na tę charyzmatyczną postać, zaprosiło mnie do przyjaźni z Jezusem. Autor nie bawi się w trudne filozofowanie, pisze językiem prostym i zrozumiałym i chwała mu za to. "Siedem ostatnich słów Jezusa" to rozważania amerykańskiego Jezuity James'a Martina dotyczące słów Jezusa wypowiedzianych na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” „Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju” „Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka” „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił” „Pragnę” „Wykonało się” “Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego”. Książka ma raptem 141 stron, czyli w jedno popołudnie możemy zagłębić się w rozważaniach nad postacią Jezusa. Nietuzinkowy, jedyny w swoim rodzaju, bliższy nam niż Bóg, bo przecież był człowiekiem, przeżywał, jak i my dobre i złe chwile. Ta niewielka książeczka może wskazać drogę tym, którzy jej szukają. Może pomóc pojąć w jaki sposób nauczyć się sztuki wybaczania. Wgłębiając się w postać Jezusa łatwiej obalić wątpliwości związane z życiem wiecznym, zrozumieć trudy miłości rodzicielskiej, pojąć mękę Jezusa i odnieść się do własnych cierpień. Autor pokrótce wyjaśnia nam również jak powstawały ewangelie, jak w tamtych czasach przekazywane były informacje, w jakich latach powstały. Nie zastanawiamy się na co dzień, co odczuwał Jezus ukrzyżowany. Skąd zresztą mamy wiedzieć. Nawet ewangelie niewiele w tej kwestii mówią. W tamtych czasach ludzie doskonale wiedzieli, co to ukrzyżowanie. Ludzi ukaranych w ten sposób widzieli wielu w ciągu lat swego życia, dlatego Ewangelie niewiele o tym mówią. Sam proceder jednak był bardzo okrutny i bolesny Pozwolę sobie zamieścić cytat z książki: "By zaczerpnąć powietrza, ofiary musiały wesprzeć się na chwilę na podnóżku, ale ból w przebitych gwoździami stopach i ściśniętych nogach stopniowo im to uniemożliwiał. Wtedy gwałtownie opadały, szarpiąc za gwoździe wbite w nadgarstki, rozdzierając sobie skórę i rozrywając ścięgna, co powodowało palący ból. Ten straszliwy proces powtarzał się wciąż od nowa, z każdą próbą zaczerpnięcia oddechu. Człowieka (a więc także Jezusa), którego ciało mimowolnie starało się unikać bólu fizycznego, niemal zawsze ogarniała w tych chwilach jakiegoś rodzaju panika. Jak wspomniałem, ofiary umierały z wykrwawienia lub uduszenia. Nie trzeba było tego tłumaczyć czytelnikom Ewangelii." Jezus jednak potrafił wybaczyć. Czy ja potrafiłabym? Wątpię. Dlatego taka siła od niego bije. Mogę mieć wątpliwości związane z jego poczęciem, zmartwychwstaniem, ale trudno mieć wątpliwości związane z jego wielkością. Przeczytajcie tę książkę, gorąco polecam. Autor zasługuje na sporą pochwałę za brak nachalności w przekazywaniu swoich przemyśleń, tego w co głęboko wierzy. Moim zdaniem, gdyby Kościół miał więcej takich kapłanów, chrześcijaństwo byłoby na dużo wyższym poziomie. Kilka słów o autorze. James Martin SJ jest amerykańskim jezuitą, kierownikiem duchowym, dziennikarzem oraz pisarzem, napisał między innymi bestseller "Jezus". Za swoje publikacje wielokrotnie był nagradzany.

WIĘCEJ

Recenzje czytelników

Średnia ocen: 5

5 gwiazdek
2
4 gwiazdki
0
3 gwiazdki
0
2 gwiazdki
0
1 gwiazdka
0

Dodaj swoją recenzję

Mam konto

Nie mam konta

Skorzystaj z konta

Zaloguj się

Recenzje kupujących

Waldemar

Opinia z dnia: 01.09.16r

Po przeczytaniu tej książki, nasuwa się jedna myśl...wstań przed lustrem i poszukaj w odbiciu twarzy Jezusa...Jesteśmy tacy sami jak On smucimy się, płaczemy, jesteśmy zmęczeni, stajemy przed lustrem widzimy twarz człowieka raz rozweselonego raz smutnego, czy nie warto odszukać w Ewangelii co w tym przypadku zrobił by Jezus? Czy twarz z lustra nie powinna pociągać nas do myśli, że nie jesteśmy jednak sami...?

Recenzja była przydatna

Piotr

Opinia z dnia: 23.02.16r

Bardzo dobra książka. Pokazuje, że radykalizm Ewangelii nie jest tylko dla wybranych, ale dzieje się tu i teraz i każdy jest zaproszony do życia w pełni.

Recenzja była przydatna

Recenzje czytelników

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. akceptuję